Restauracje
Mapa dojazdu:

Wyświetl większą mapę
Tagi:
celiakiaglutenrestauracje bezglutenowewarszawa
Zobacz również:

Pierwsze wrażenia w podróży po Kaliforni. 

Ogólne
więcej
17.03.2015
Wiesz co zjesz

Restauracja na Placu Konstytucji obiecuje, że zjesz dobrze i świadomie. 

Restauracje
więcej

Bezglutenowy piernik autorstwa mojej mamy, więc najlepszy ;)

Przepisy
więcej
09.01.2015
Warsaw Potato

Warsaw Potato, czyli warszawski ziemniak na Nowym Świecie.

Restauracje
więcej

30.08.2012

Recenzja restauracji Rosa

Ocena:  

Wielkość porcji:  

Ceny:  


Adres:
ul. Modlińska 121, 03-186 Warszawa




Do restauracji Rosa trafiłam nie ze swojego wyboru, lecz z okoliczności jakie zesłało życie. Okoliczność ta nie należała do najszczęśliwszych w życiu lecz nieuchronnie prawie każdy z nas będzie takim przyjęciem upamiętniony.

Zatem chcąc nie chcąc stałam się gościem tej restauracji i do tego jeszcze gościem bezglutenowym.
Jeżeli miałabym oceniać konktakt z właścicielką i jej dobre chęci, napewno przyznałabym wysoką notę, bowiem ta, bez problemu przyjęła fakt, że wśród około 50 gości, jeden będzie wymagał osobnych dań. Jednak poziom zaawansowania tych posiłków, ich wygląd, smak, a przede wszystkim i co najważniejsze, moje samopoczucie jako osoby z celiakią spowodowały, że ocena ta nie będzie się plasować w wysokich rejestrach.

Danie jakie dostałam na początek – krem z zielonego groszku zapowiadał się całkiem znośnie, gdyby nie pierwsza łyżka degustacji i wrażenie kompletnego przesolenia. Oczywiście właścicielka została wcześniej uprzedzona, że gluten nie tylko znajduje się w mące ale też w przyprawach i najwyraźniej doszła do wniosku, że brak przypraw należy wynagrodzić mi dość hojną dawką soli. Podobne wrażenia smakowe powtórzyły się w daniu drugim, na które dostałam pierś z kurczaka ugotowaną na parze (choć podejrzewam ją bardziej o kontakt z wodą niż parą), która dodatkowe wrażenia zmysłowe zapewniła mi przez swój kolor – bieli. Do tego podano tak samo słone gotowane warzywa.
Deser naszczęscie składał się z bezglutenowych lodów, a zatem ocenę za deser pozostawię producentowi tychże.

Samopoczucie po zjedzeniu zupy i drugiego dania nie było najgorsze, ale też nie mogę stwierdzić, że czułam się dobrze. Być może winowajcą była nadmierna ilość soli, albo też śladowe ilości glutenu w moich potrawach, bo dodać trzeba, że w kuchni przygotowuje się dania zawierające gluten, tj.: kotlety w panierce, kluski itp. i trudno stwierdzić jak bardzo przestrzegana była czystość przygotowywania bezglutenowych dań oraz jaka jest świadomość osób z obsługi restauracji o tej chorobie.

Ogólną ocenę ujmę w sposób następujący, a pamiętając o zasadzie, nigdy nie mów nigdy – jeżeli nie będę musiała to nie wrócę.




Komentarze

Copyright © 2012 GluNoMore
Projekt:
Realizacja: