Restauracje
Tagi:
celiakiaglutenPolskarestauracje bezglutenowewarszawa
Zobacz również:

Pierwsze wrażenia w podróży po Kaliforni. 

Ogólne
więcej
17.03.2015
Wiesz co zjesz

Restauracja na Placu Konstytucji obiecuje, że zjesz dobrze i świadomie. 

Restauracje
więcej

Bezglutenowy piernik autorstwa mojej mamy, więc najlepszy ;)

Przepisy
więcej
09.01.2015
Warsaw Potato

Warsaw Potato, czyli warszawski ziemniak na Nowym Świecie.

Restauracje
więcej

04.05.2014

Jeff's

Ocena:  

Wielkość porcji:  

Ceny:  


Adres:
Jeff's
Żwirki i Wigury 32, Warszawa
Telefon:22 825 16 50
www.jeffs.com




Śmiem twierdzić, że jestem pierwszym człowiekiem na bezglutenowej diecie, który stąpał po podłodze restauracji Jeff's ponieważ obsługa na Polach Mokotowskich oraz w Galerii Mokotów twierdzi, że wcześniej nie miała do czynienia z podobnym problemem.

A problem okazał się spory...

...na tyle, że dwie kelnerki nie dźwignęły problemu i musiały posiłkować się menadżerką. Ta, choć o diecie bezglutenowej pojęcia nie miała, wykazywała ku mojej radości chęć pomocy w realizacji mojego zamówienia. Z rozmowy z nią dowiedziałam się, że w restauracji Jeff's stosuje się m.in przyprawy firmy Kamis (zawierające śladowe ilości glutenu), gotowe sosy na bazie mąki żytniej ale na szczęście olej do smażenia frytek nie jest zanieczyszczony glutenem np. z panierek innych smażonych potraw. Oprócz tego, sztandarowe dania jak steaki, pieczone ziemniaki, frytki czy gotowane warzywa "naturalnie" glutenu nie zawierają.

Stanęło więc na siekanym steaku (chopped steak), gotowanym w folii ziemniaku oraz gotowanych brokułach. Wszystko saute, nieco więc bez smaku, ale co ważne bez glutenu o czym wiem już teraz na pewno, ponieważ 4 godziny po posiłku w jelitach cisza.

Na moje zamówienie musiałam czekać 45 minut o co jednak się nie złoszczę, bo nie dość, że zostałam o tym uprzedzona, to jeszcze dodatkowe minuty zostały wymuszone przygotowywaniem wołowiny do mojego steaka od początku, ponieważ siekane wcześniej mięso zostało już zmieszane z przyprawami.

Ogólnie potrawa za którą przyszło mi zapłacić około 33 złotych nie rzuciła mnie na kolana, ani już po jej spożyciu nie powoduje ślinotoku na jej wspomnienie. Brak przypraw w mięsie, czy brak jakiegokolwiek sosu przyczynił się do pewnej nijakowatości tego dania. Choć "nijakowatość" w słowniku kulinarnym rzadko można zaliczyć do określeń pozytywnych, tutaj należy przymknąć nieco oko i wykazać się wyrozumiałością, bo obsługa Jeff'sa postarała się o to, żebym nie doświadczyła nieprzyjemnych skutków ubocznych spożycia glutenu.

Z mojej wyprawy do Jeff'sa mam jednak kilka refleksji. Pierwsza - dlaczego nikt wcześniej ich nie pytał o możliwość zjedzenia bezglutenowego posiłku? Druga- że Ci ludzie skłonni są pomóc, jeżeli tylko dobrze im wytłumaczyć problem. I trzecia - że jeżeli macie ochotę zjeść coś na mieście, to wstańcie i tam pójdźcie. Jedyny wysiłek to omówienie swojej dolegliwości.

To niewiele, a zmienia jednak mapę dostępnych dla nas restauracji.

P.S. Podczas rozmowy z menadżerką ta wykazała się tak dużym zainteresowaniem, że obiecała przekazać sprawę szczebel wyżej. Być może moja wyprawa zaskutkuje kolejną przyjazną bezglutenowcom restauracją a tego sobie i Wam życzę.

 

 

 




Galeria
Komentarze

Copyright © 2012 GluNoMore
Projekt:
Realizacja: