Produkty
Tagi:
celiakiaglutenPolskaprodukty bezglutenowesklepy ze zdrową żywnościąwarszawa
Zobacz również:

Pierwsze wrażenia w podróży po Kaliforni. 

Ogólne
więcej
17.03.2015
Wiesz co zjesz

Restauracja na Placu Konstytucji obiecuje, że zjesz dobrze i świadomie. 

Restauracje
więcej

Bezglutenowy piernik autorstwa mojej mamy, więc najlepszy ;)

Przepisy
więcej
09.01.2015
Warsaw Potato

Warsaw Potato, czyli warszawski ziemniak na Nowym Świecie.

Restauracje
więcej

25.09.2013

Magiczny makaron?


Adres:
Diet Noodles
oznaczenie:bezglutenowe
waga:200g (po odcieku)
do kupienia: www.diet-food.pl
cena: 8.90zł




Wydawało się, że z jedzeniem zrobiliśmy już wszystko. Tymczasem zaskoczona zostałam nowym, choć jak w kolejnych zdaniach wykaże, całkiem wiekowym wynalazkiem.

Nowym, bo jak widać na zdjęciu, makaron wygląda zupełnie inaczej od tego, do którego byliśmy przyzwyczajeni.

Przypominające po wzięciu do ręki opakowanie meduzę, kryje w swoim wnętrzu zatopiony w wodzie makaron. 200g makaronu to całkiem spora jak się okazuje ilość, do wykarmienia dwóch osób, choć na początku trzeba przełamać swoje zahamowania. A przynajmniej tak było w moim przypadku.

Niewątliwie "meduzowatość" opakowania sprawia dość dziwne wrażenie i wywołuje nieporadność, bo co z takim makaronem zrobić? I choć na opakowaniu sposób przygotowania objaśniony jest dobrze, pewne wątpliwości i tak się pojawiają.

Ale po kolei.

Makaron trzeba wyjąć z opakowania i dokładnie przepłukać pod ciepłą wodą. Po rozcięciu opakowania to co zwróciło moją uwagę, to dość szczególny zapach, którego nie mogłam na początku zlokalizować. Dopiero później wpadłam na to. Ta szczególna woń, to zapach świeżo gipsowanej ściany, albo ogólnie zapach działu budowlanego;) Tak to dziwne, ale nie zrażając się pierwszymi wonnymi wrażeniami - kontynuowałam. A więc po opłukaniu makaronu wystarczy go przez 2-3 minuty gotować lub smażyć. Ja wybrałam tą drugą opcję i rzeczywiście makaron po tym czasie był już gotowy do spożycia. Na szczęscie woń, którą makaron wydzielał, po obróbce cieplnej ustąpiła. A jak wrażenia smakowe? Sam w sobie makaron nie ma konkretnego smaku. Konsystencja jest nieco galaretowata, przez co kluski trzeba trochę dłużej gryźć. Po polaniu ich sosem, ogólny smak jest nieco lepszy, choć w dalszym ciągu przyznać muszę, że wymaga przyzwyczajenia.

Ale nie pisałabym o tym wszystkim tylko z powodu innowacyjności opakowania.

To co szczególnie jest interesujące, to pochodzenie tego makaronu. Dzięki temu, że wytwarzany jest z konjac glucomannan, opowiedni jest dla niemal wszystkich osób bez wyjątku na nietolerancje pokarmowe.

Czym jest konjac glucomannan? To roślina uprawiana w Chinach oraz Japonii od ponad 2000 lat. Dlatego jak pisałam na początku, to jednak wynalazek nie tak nowy;) Wyglądem roślina ta przypomina bulwę ziemniaka, jednak w przeciwieństwie do niego nie zawiera skrobi, białka ani kalorii.

To co stanowi o jego wyjątkowych właściwościach, to fakt, że nie tylko odznacza się bardzo wysoką zawartością błonnika rozpuszczalnego w wodzie przy jednocześnie niskiej kaloryczności, ale też ma niski indeks glikemiczny, nie ma tłuszczu, jest odpowiedni dla osób z celiakią, cukrzycą, wegetariań i wegan.

Dlaczego więc warto go jeść?

Bo rzeczywiście, jeżeli ktoś chce starcić na wadzę, odstawiając zwykły makaron, być może tego dokona. Poza tym, dzięki właściwościom wyżej wymienionym, produkt ten ma wiele zalet zdrowotnych.

Reasumując, produkt jest ciekawy i napewno inny od wszystkich dostępnych na rynku. Z tego powodu, warto go spróbować i dać sobie szansę na nowe wrażenia kulinarne. Osobiście jednak mam wrażenie, że to produkt ekstremalny i dla koneserów, ale może dla innych funkcjonalny.

Z pewnością warto jest trzymać rękę na pulsie i wiedzieć o takich kulinarnych nowościach. Nigdy nie wiadomo, kiedy przyjdzie potrzeba zrzucenia paru kilo. A jeżeli przy tym, można bezkarnie opychać się makaronem to dlaczego nie.

 




Galeria
Komentarze

Copyright © 2012 GluNoMore
Projekt:
Realizacja: