Ogólne
Tagi:
celiakiaglutenPolskawarszawa
Zobacz również:

Pierwsze wrażenia w podróży po Kaliforni. 

Ogólne
więcej
17.03.2015
Wiesz co zjesz

Restauracja na Placu Konstytucji obiecuje, że zjesz dobrze i świadomie. 

Restauracje
więcej

Bezglutenowy piernik autorstwa mojej mamy, więc najlepszy ;)

Przepisy
więcej
09.01.2015
Warsaw Potato

Warsaw Potato, czyli warszawski ziemniak na Nowym Świecie.

Restauracje
więcej

20.06.2013

Pszeniczny Biały Jeleń




Życie z celiakią stawia nowe wyzwania, zmusza do czujności, dociekliwości, zdolności przesłuchiwania niewinnej obsługi  w miejscach zbiorowego żywienia i jednocześnie zachowania dystansu do siebie, bo inaczej przyszłoby zwariować.

Każde wyjście do sklepu jest czasem poruszania się- swobodnego między znanymi zawartościami regałów lub wypuszczania się w nieznane, co z kolei wymusza ostrożne czytanie tego co zawarto małym drukiem.

Ale nie tylko sklepy spożywcze są  poligonem usłanym glutenowymi bombami. Jeżeli wydaje wam się, że odetchnąć możecie w drogeriach, oto zła wiadomość – i tu musicie mieć się na baczności.

Jak pisałam we wcześniejszym artykule „Gluten w kosmetykach”, okazuje się, że problem jest dużo większy, bo też coraz więcej firm polega na „zbawiennych” właściwościach zbóż.

Od odżywek do włosów, tu między innymi najbardziej znanych firm jak Schwarzkopf, czy szamponów firmy L’oreal i balsamów do ciała firmowanych znakiem Rossmana, do grona niebezpiecznych kosmetyków dołącza mydło. Ot najzwyklejsze niegdyś mydło Jeleń, teraz wzbogacone zostało o otręby pszenne i ekstrakt z owsa.

W tej sytuacji ciśnie mi się na usta wiele pytań – na początek -po co? a później -czy w związku z tym cała linia jest zanieczyszczona? Czy stosowane przez firmy kosmetyczne zbożowe dodatki są bezpieczne dla osób z celiakią? Macie doświadczenia w stosowaniu podobnych kosmetyków? A może wolicie ich unikać?




Galeria
Komentarze

Copyright © 2012 GluNoMore
Projekt:
Realizacja: