Ogólne
Tagi:
alkohole bezglutenowebary bezglutenoweceliakiacukiernie bezglutenoweglutenmąki bezglutenowepieczywo bezglutenowepiekarnie bezglutenoweprodukty bezglutenowerestauracje bezglutenowesklepy bezglutenowesklepy ze zdrową żywnościąsłodycze bezglutenowewarszawa
Zobacz również:

Pierwsze wrażenia w podróży po Kaliforni. 

Ogólne
więcej
17.03.2015
Wiesz co zjesz

Restauracja na Placu Konstytucji obiecuje, że zjesz dobrze i świadomie. 

Restauracje
więcej

Bezglutenowy piernik autorstwa mojej mamy, więc najlepszy ;)

Przepisy
więcej
09.01.2015
Warsaw Potato

Warsaw Potato, czyli warszawski ziemniak na Nowym Świecie.

Restauracje
więcej

30.08.2012

Początek GluNoMore!




Letni sezon to dla wielu osób czas kiedy wchodzą na nową drogę życia, bo kochają swojego partnera/partnerkę i decydują się razem budować nowe życie. Mojego życiowego partnera ani nie znałam od dzieciństwa, ani nie wybrałam sama, ani go nie kocham, a nasz związek przypomina zaaranżowane małżeństwo, gdzie uczucie przychodzi z czasem. Mimo, że tej miłości muszę sie nauczyć to przyznać muszę, że tego partnera szukałam od lat. Wielu łaczyło mnie mylnie z innymi, wobec czego moje wcześniejsze swaty nie wytrzymywały próby czasu, bądź zwyczajnie symptomów. Celiakia – to on/ona jest od krótkiego czasu moim kompanem życiowym. Wielu z was przyzna, że początki są trudne i ciężko zapałać uczuciem do nowego pasażera. Opuszczając szpital uzbrojona byłam jedynie w tą nową wiedzę o sobie oraz wyniki badań. Owszem, profesor Google natychmiast dał mi wykład i nową instrukcję obsługi człowieka, którego jak mi sie dotychczas zdawało znałam od dziecka. I na tym mogłabym zakończyć, bo celiakowcy wiedzą o istnieniu stowarzyszeń, organizacji, literaturze poświęconej problemowi, ston internetowych itd. gdyby nie codzienne, prozaiczne życie.

Bo owszem, w domu uzbrojona jestem po schowki, spiżarki i inne zakamarki w produkty gluten free, to jednak „na zewnątrz” staję się bezbronna.

Gdzie iść, gdzie zjeść, komu zaufać, i czy będzie dobre, czy naprawdę jestem skazana na drogie delikatesy i czy do końca życia odwiedzać będę przereklamowane sklepy z żywnością bio? Co z imprezami ze znajomymi, kolacjami, weselami, wyjazdami w kraju i zagranicą?

Dostępnych na wymienione problemy źródeł jest wiele, jednak ja postanowiłam zmierzyć się z nimi i rzeczywistością a posteriori. Niczym sherlock holmes, hercules poirot, oraz tommy lee jones w ściganym, będę badać, oceniać, informować ale i pytać Was o Wasze doświadczenia, ulubione miejsca, przepisy, itd.

A więc Celiakowcy! Jednoczmy się i zawołajmy GluNoMore!

P.S. Jakie były Wasze pierwsze doświadczenia z cieliakią? Piszcie!




Komentarze

Copyright © 2012 GluNoMore
Projekt:
Realizacja: